Przejdź do treści
Napisz
Zamówienia publiczne Kazus

Urząd odrzucił jej ofertę w przetargu. Odwołanie do KIO odwróciło wynik

Aktualizacja: 29 czerwca 2026

Urząd odrzucił jej ofertę w przetargu. Odwołanie do KIO odwróciło wynik - poradnik prawny, kancelaria radcy prawnego Buszta

Firma pani Marty od lat sprzątała biura i obiekty użyteczności publicznej - kilkanaście osób, solidne referencje, żadnych wpadek. Gdy pobliski urząd ogłosił przetarg na sprzątanie swoich budynków, Marta przygotowała ofertę dopracowaną w każdym szczególe. Była najtańsza i spełniała wszystkie warunki.

A mimo to przegrała. W zawiadomieniu o wyniku przeczytała jedno zdanie: jej oferta została odrzucona jako zawierająca rażąco niską cenę. Zamówienie dostała firma droższa o kilkanaście procent.

„Z urzędem się nie wygrywa”

Pierwsza reakcja Marty była typowa dla małych przedsiębiorców: rezygnacja. „To urząd, mają swoje procedury, szkoda nerwów i pieniędzy na prawników.” Odłożyła zawiadomienie na bok, żeby skupić się na kolejnych zleceniach.

Na szczęście zadzwoniła do prawnika, zanim minął tydzień. I dobrze, bo w zamówieniach publicznych każdy dzień jest policzony.

Kluczowy błąd zamawiającego

Prawnik zwrócił uwagę na jedno: zamawiający odrzucił ofertę jako „rażąco niską”, ale nie wezwał Marty do wyjaśnień. Tymczasem przy podejrzeniu rażąco niskiej ceny zamawiający ma obowiązek poprosić wykonawcę o wyjaśnienia i dowody - dopiero gdy ich brak albo są nieprzekonujące, wolno ofertę odrzucić. Odrzucenie „od ręki”, bez tego kroku, jest wadliwe.

Marta miała więc realną podstawę do odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) - organu, który rozpoznaje spory między wykonawcami a zamawiającymi.

Droga odwołania w zamówieniach publicznych: złożenie oferty, odrzucenie oferty przez zamawiającego, odwołanie do KIO w ustawowym terminie, rozprawa przed Krajową Izbą Odwoławczą, wyrok KIO i powtórzenie oceny ofert
Od odrzucenia oferty do wyroku KIO - droga, która zmieściła się w kilku tygodniach.

Wyścig z terminem

Najtrudniejsze w tej sprawie nie były argumenty, lecz czas. Terminy na odwołanie do KIO są krótkie i - co kluczowe - zawite, czyli nie da się ich przywrócić po upływie:

Terminy na odwołanie do KIO: powyżej progów unijnych 10 dni gdy informację przekazano elektronicznie lub 15 dni w inny sposób; poniżej progów unijnych 5 dni elektronicznie lub 10 dni w inny sposób. Terminy są zawite i nie podlegają przywróceniu
Terminy liczy się od dnia przekazania informacji o czynności zamawiającego - i nie da się ich odzyskać.

W przypadku Marty liczyło się 10 dni od zawiadomienia. Odwołanie trafiło do KIO na ósmy dzień.

Finał: powtórka oceny i wygrany przetarg

Na rozprawie Izba przyznała rację Marcie: zamawiający nie mógł odrzucić oferty bez uprzedniego wezwania do wyjaśnień rażąco niskiej ceny. KIO uwzględniła odwołanie i nakazała powtórzenie oceny ofert. Tym razem zamawiający wezwał Martę do wyjaśnień, a ona rzeczowo wykazała, skąd wynika jej cena (własny sprzęt, brak podwykonawców, efektywna organizacja pracy). Oferta wróciła do gry - i wygrała przetarg.

Gdyby KIO oddaliła odwołanie, zostałaby jeszcze skarga do Sądu Okręgowego w Warszawie w terminie 14 dni. Nie była potrzebna.

Czego uczy historia pani Marty

  • Decyzja zamawiającego to nie wyrok. Wykonawca ma realny środek obrony - odwołanie do KIO.
  • Terminy są krótkie i zawite - 10/15 dni powyżej progów, 5/10 dni poniżej. Zwłoka oznacza utratę prawa do odwołania.
  • Rażąco niska cena wymaga procedury - zamawiający musi wezwać do wyjaśnień, zanim odrzuci ofertę.
  • Warto policzyć, o co toczy się gra. Przy wartościowym kontrakcie wpis i koszt pomocy prawnej szybko się zwracają.

Prowadzisz firmę i czujesz, że w przetargu potraktowano Cię niezgodnie z prawem? Napisz do mnie - ocenię, czy jest podstawa do odwołania, i przypilnuję terminu.

W zamówieniach publicznych przegrywa się najczęściej nie w Izbie, lecz w kalendarzu - przez kilka dni zwłoki, w których wykonawca zastanawia się, „czy warto”. Gdy pojawia się wątpliwość co do decyzji zamawiającego, liczenie terminu zaczyna się od razu.

Najczęstsze pytania

Co można zrobić, gdy zamawiający odrzuci ofertę lub wykluczy wykonawcę?

Przysługuje odwołanie do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej (KIO). Można je wnieść m.in. na wykluczenie wykonawcy, odrzucenie oferty, wybór najkorzystniejszej oferty czy treść dokumentów zamówienia. Podstawą jest ustawa Prawo zamówień publicznych z 2019 roku.

Ile mam czasu na odwołanie do KIO?

W postępowaniach powyżej progów unijnych - 10 dni (gdy informację przekazano elektronicznie) albo 15 dni (w inny sposób). Poniżej progów unijnych - odpowiednio 5 albo 10 dni. To terminy zawite: nie da się ich przywrócić, dlatego reagować trzeba natychmiast.

Czym jest rażąco niska cena?

To cena budząca wątpliwości, czy wykonawca zrealizuje zamówienie. Zamawiający ma wtedy obowiązek wezwać wykonawcę do wyjaśnień i dowodów - zwłaszcza gdy cena jest niższa o co najmniej 30% od wartości zamówienia lub średniej ofert. Dopiero brak przekonujących wyjaśnień pozwala odrzucić ofertę. Odrzucenie bez wezwania jest wadliwe.

Ile kosztuje odwołanie do KIO?

Odwołanie wymaga wpisu, którego wysokość zależy od wartości i rodzaju zamówienia - to zwykle kwota rzędu od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. W razie wygranej koszty co do zasady obciążają stronę przegrywającą.

Co, jeśli KIO oddali odwołanie?

Na orzeczenie KIO przysługuje skarga do Sądu Okręgowego w Warszawie - sądu zamówień publicznych - w terminie 14 dni od doręczenia orzeczenia. To druga instancja kontroli postępowania.