Ojciec rozdał majątek za życia, by córka nic nie dostała. Dostała zachowek
Pani Ewa była jedynym dzieckiem. Matka zmarła lata wcześniej, a ojciec pod koniec życia związał się z nową partnerką. Gdy odszedł, Ewa pojechała do notariusza po sprawy spadkowe i usłyszała coś, co ścięło ją z nóg: mieszkanie - jedyny majątek ojca - od dwóch lat nie należało już do niego. Ojciec darował je za życia partnerce.
Zostało jej jedno zdanie, które ktoś rzucił na pogrzebie: „Zrobił to specjalnie, żebyś nic nie dostała.”
„Skoro rozdał za życia, to przegrałam”
Ewa była pewna, że nie ma o co walczyć. Skoro za życia wszystko rozdał, to po śmierci nie ma czego dziedziczyć - prawda? Tak właśnie myśli większość osób w jej sytuacji. I właśnie na tym przekonaniu opiera się cała „strategia” rozdawania majątku przed śmiercią.
Tyle że ona nie działa.
Darowizny liczą się do zachowku
Prawnik wyjaśnił rzecz, która zmieniła wszystko: zachowku nie da się ominąć, rozdając majątek za życia. Do podstawy jego obliczenia co do zasady dolicza się darowizny uczynione przez spadkodawcę. A skoro tak - Ewie jako jedynej, pominiętej córce należy się zachowek liczony także od wartości darowanego mieszkania.
Rachunek był prosty. Jako jedyne dziecko Ewa dziedziczyłaby z ustawy całość (udział 1/1). Zachowek to połowa tego udziału. Mieszkanie warte 300 000 zł oznaczało zachowek w wysokości 150 000 zł - których mogła żądać od obdarowanej partnerki ojca.
Finał i jeden moment grozy
Partnerka odmówiła zapłaty, więc sprawa trafiła do sądu z pozwem o zachowek. Sąd ustalił wartość mieszkania i zasądził należną kwotę. Był jednak moment, w którym wszystko niemal przepadło: roszczenie o zachowek przedawnia się po 5 latach od otwarcia spadku, a Ewa zgłosiła się po prawie czterech. Jeszcze rok zwłoki i nie pomógłby żaden przepis.
Czego uczy historia pani Ewy
- Pominięcie w spadku to nie koniec. Najbliższym przysługuje zachowek - kto i ile, rozpisałem we wpisie Zachowek - komu się należy i jak go obliczyć.
- Rozdanie majątku za życia nie wyłącza zachowku - darowizny dolicza się do podstawy.
- Pilnuj 5-letniego terminu. Liczy się od otwarcia spadku lub ogłoszenia testamentu.
- Zachowek to nie jedyny temat po śmierci bliskiego - bywa, że najpierw trzeba ogarnąć stwierdzenie nabycia i dział spadku albo rozważyć odrzucenie spadku z długami.
Jeśli czujesz, że zostałeś niesłusznie pominięty, tak prowadzę sprawy o zachowek na stronie zachowek i spadki.
Najczęstszy błąd pominiętych spadkobierców to nie zła decyzja, lecz brak decyzji - „pewnie nic mi się nie należy” plus upływający po cichu pięcioletni termin. Wystarczy policzyć, o jaką kwotę realnie chodzi, zanim sprawa się przedawni.
Zobacz stronę dziedziny: Zachowek i spadki - a jeśli masz pytanie do treści, po prostu napisz.
Napisz