Cztery lata przed emeryturą dostał wypowiedzenie. Sąd przywrócił go do pracy
Pan Zbigniew miał 62 lata i 34 lata pracy w jednej firmie. Znał każdą maszynę na hali i większość ludzi z imienia. Gdy przyszedł nowy zarząd z hasłem „odmłodzenia zespołu”, jednym z pierwszych pism, jakie wręczono na produkcji, było jego wypowiedzenie - z zachowaniem okresu, kulturalnie, „bez żalu”.
Zbigniew przyjął je ze spuszczoną głową. „Wiek mój, do emerytury kawałek, pewnie mają do tego prawo.” Schował pismo i zaczął liczyć, z czego przeżyje trzy lata do sześćdziesiątki piątki.
Nie wiedział, że trzyma w ręku dokument, który sąd niemal na pewno uzna za bezprawny.
Najsilniejsza tarcza w Kodeksie pracy
Zbigniewa chronił art. 39 Kodeksu pracy - przepis o wieku chronionym, zwanym też okresem przedemerytalnym. Jego istota jest prosta: pracodawca nie może wypowiedzieć umowy pracownikowi, któremu brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, jeżeli jego staż pozwala uzyskać emeryturę z chwilą osiągnięcia tego wieku.
Ponieważ wiek emerytalny to 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, ochrona zaczyna się odpowiednio wcześniej:
Zbigniew jako 62-latek był w środku okresu ochronnego. Wypowiedzenie, które dostał, naruszało art. 39 KP - i to niezależnie od tego, jak grzecznie zostało sformułowane.
„A myślałem, że umowy na czas określony to nie dotyczy”
Jednym z częstszych mitów jest przekonanie, że ochrona działa tylko przy umowie na czas nieokreślony. Tymczasem w uchwale 7 sędziów z 30 września 2025 r. (III PZP 6/24) Sąd Najwyższy przesądził, że zakaz wypowiedzenia z art. 39 KP obejmuje także umowy terminowe - nawet takie, które kończyłyby się przed osiągnięciem wieku emerytalnego. To istotne wzmocnienie pozycji starszych pracowników.
Ochrona nie jest jednak absolutna
Zbigniew miał jednak jedno pytanie: „Skoro tak, to znaczy, że przed emeryturą w ogóle nie da się mnie zwolnić?” Nie do końca. Ochrona dotyczy wypowiedzenia - są sytuacje, w których pracodawca może rozstać się z pracownikiem mimo wieku chronionego:
W przypadku Zbigniewa żadna z nich nie zachodziła: nie było dyscyplinarki (o tym, kiedy jest bezprawna, pisałem we wpisie Dyscyplinarka - kiedy zwolnienie z art. 52 KP jest bezprawne), a firma miała się dobrze i nie była w likwidacji. „Odmłodzenie zespołu” nie jest żadną z ustawowych przesłanek.
Finał: przywrócenie i wyrównanie
Zbigniew trafił do prawnika na dwunasty dzień po odebraniu pisma - w samą porę, bo na odwołanie od wypowiedzenia jest 21 dni, o czym pisałem w tekście Niesłuszne zwolnienie - masz tylko 21 dni. W sądzie pracy zażądał przywrócenia do pracy. Sąd uznał wypowiedzenie za sprzeczne z art. 39 KP i przywrócił go do pracy, zasądzając wynagrodzenie za czas pozostawania bez zatrudnienia. Nowy zarząd musiał przyjąć go z powrotem.
Czego uczy historia pana Zbigniewa
- Wiek chroniony to nie uprzejmość, lecz twardy zakaz. Wypowiedzenie w tym okresie jest co do zasady bezprawne - „grzeczna forma” nic nie zmienia.
- Ochrona zaczyna się 4 lata przed emeryturą - od 56 lat (kobiety) i 61 lat (mężczyźni), i obejmuje też umowy terminowe.
- Nie jest absolutna - dyscyplinarka i upadłość/likwidacja pracodawcy działają mimo ochrony.
- Liczy się 21 dni. Nawet najsilniejszy przepis nie pomoże, jeśli przegapisz termin odwołania.
Jeśli dostałeś wypowiedzenie w wieku przedemerytalnym, tak prowadzę sprawy pracownicze na stronie prawo pracy.
Pracodawcy często liczą na to, że starszy pracownik przyjmie wypowiedzenie z pokorą i nie pójdzie do sądu. Tymczasem art. 39 KP to jeden z niewielu przepisów, które dają pracownikowi niemal pewną wygraną - pod warunkiem, że zareaguje w ciągu trzech tygodni.
Zobacz stronę dziedziny: Prawo pracy - a jeśli masz pytanie do treści, po prostu napisz.
Napisz